00:00
13:16
Andrzej Pełka urodził się 19 lutego 1962 roku. Wychowywał się z młodszymi braćmi Bogdanem i Jerzym, w niewielkim gospodarstwie w miejscowości Niedośpielin (woj. łódzkie).
Jako najstarszy syn, po ukończeniu Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Częstochowie wyjechał w poszukiwaniu pracy do Katowic. Chciał odciążyć rodziców finansowo. W 1979 roku rozpoczął pracę jako cieśla w kopalni Wujek w Katowicach.
16 grudnia 1981 roku podczas pacyfikacji kopalni przez oddziały milicyjno-wojskowe został dwukrotnie postrzelony. Jedna kula przebiła płuco, druga przeszyła głowę. Ranny został przewieziony do szpitala, gdzie po dwóch godzinach zmarł. Jego ostatnie słowa były wołaniem do matki o pomoc "Mamo ratuj". Miał 19 lat.

O rodzinnej tragedii, którą zapoczątkowała pacyfikacja "Wujka" opowiadają najbliżsi Andrzeja: młodszy brat Jerzy z żoną i kuzyn Jan Pełka. Wspomnienia zebrała Marta Dobrowolska.
Andrzej Pełka urodził się 19 lutego 1962 roku. Wychowywał się z młodszymi braćmi Bogdanem i Jerzym, w niewielkim gospodarstwie w miejscowości Niedośpielin (woj. łódzkie). Jako najstarszy syn, po ukończeniu Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Częstochowie wyjechał w poszukiwaniu pracy do Katowic. Chciał odciążyć rodziców finansowo. W 1979 roku rozpoczął pracę jako cieśla w kopalni Wujek w Katowicach. 16 grudnia 1981 roku podczas pacyfikacji kopalni przez oddziały milicyjno-wojskowe został dwukrotnie postrzelony. Jedna kula przebiła płuco, druga przeszyła głowę. Ranny został przewieziony do szpitala, gdzie po dwóch godzinach zmarł. Jego ostatnie słowa były wołaniem do matki o pomoc "Mamo ratuj". Miał 19 lat. O rodzinnej tragedii, którą zapoczątkowała pacyfikacja "Wujka" opowiadają najbliżsi Andrzeja: młodszy brat Jerzy z żoną i kuzyn Jan Pełka. Wspomnienia zebrała Marta Dobrowolska. leggi di più leggi meno

2 anni fa #kopalnia, #polska, #stan, #wojenny, #wujek